książka adresowa

Na co uważać – drukarnia

Przyszedł czas po ostatnim wpisie o historii papieru na coś przyjemniejszego do czytania. Padło oczywiście na oszustwa. Jako, że świat-druku to strona opowiadająca o druku postanowiłem, że napiszę o oszustwach w małym procencie drukarni w Polsce.

Proszę się nie obrażać

Nie wrzucam wszystkich do jednego worka. Są drukarnie uczciwe i jest ich cała masa, aczkolwiek ja dzisiaj chciałbym przedstawić druk z trochę innej strony, czyli oszustwa. Przez kilka lat mieszkałem w małej miejscowości gdzie mieliśmy w pobliżu 40 kilometrów tylko dwie drukarnie z czego żadna dobrze nie wykonywała swojej roboty – brak konkurencji. Zatem, do dzieła!

Grubość papieru

Pod żadnym pozorem nie chodzi mi w tym przypadku o surowiec z jakiego ten papier został wytworzone, lecz o grubość papieru. Standardowo papier powinien mieć 80 gram na metr kwadratowy. To jest grubość, która zapewnia druk o średniej jakości. Jeśli piszemy pracę doktorską to 80 gram już odpada. Często do tej liczby wypada dodać jeszcze 40. Właśnie dzięki temu zabiegowi nasze kartki oraz całokształt naszej pracy może wyglądać o niebo lepiej. Mimo iż 80 to swoiste minimum to często firmy oszukując klienta wciskają mniejszej grubości papier, który szybko będzie się targać.

Tusz

Na rynku znajdziemy wiele zamienników do drukarek. Ja dla przykładu mam model Epsona, którego zamiennik kosztuje ledwo 6 złotych, zaś oryginalny tusz to koszt rzędu 40 złotych. Czy widzę w tym różnicę? Oczywiście, że tak! Tusz, który jest tańszy często pozostawia małe kropki w nie tych miejscach w których powinien. Tak samo może być z naszą pracą. Oczywiście używanie zamiennych tuszów to nic złego, ale drukarnia musi wiedzieć jak to robić! Bez tych elementarnych wiadomości może się okazać, że zamiast czarno-białego druku będziemy mieć czarno-biały druk w plamki.

Kończąc temat grubość papieru oraz tusz to najczęstsze sposoby oszczędzania przez pracodawców. Należy się pilnować!

6 myśli na temat “Na co uważać – drukarnia”

Dodaj komentarz